niedziela, 31 marca 2013

386/ Kolorystycznie w Diabelskim Młynie...

Siedzę z dala od domu w te święta, i aby nie myśleć o tęsknocie, która mnie wypala, 
postanowiłam, pomimo świątecznego czasu, zrobić parę kartek.
Jak pisałam: tęsknota wypala, a także zagłusza wenę, korzystam z mapek i wyzwań.
Jednym z nich wyzwanie kolorystyczne w Diabelskim Młynie,
na które zrobiłam już jedną pracę, a ponieważ można wystawić kilka,
oto druga moja praca według podanej palety barw...





1916/ Słabość do naparstków...

Słabością niemal każdej krawcowej są naparstki; są i moimi z racji zawodu. Kolejny spacer przyniósł niespodziankę; stałam się posiada...

Czym oddycham :/