Album na narodziny Alexandry...

Zapomniany ...a właściwie nie zapomniany tylko nie obfociłam go. 
Zrobiłam ten albumik po narodzinach wnuczki w maju ubiegłego roku 
i wysłałam córce do Anglii nie robiąc mu zdjęć. Teraz siedzę u córki 
i postanowiłam obfotografować album- nadal nie ma w nim zdjęć 
(wszystkie w komputerze)- jeden z minusów aparatów cyfrowych, 
że nie chce się przegrywać na płytkę i pójść do fotografa wywołać zdjęcia ;)

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...