środa, 20 marca 2013

365/ Album na narodziny Alexandry...

Zapomniany ...a właściwie nie zapomniany tylko nie obfociłam go. 
Zrobiłam ten albumik po narodzinach wnuczki w maju ubiegłego roku 
i wysłałam córce do Anglii nie robiąc mu zdjęć. Teraz siedzę u córki 
i postanowiłam obfotografować album- nadal nie ma w nim zdjęć 
(wszystkie w komputerze)- jeden z minusów aparatów cyfrowych, 
że nie chce się przegrywać na płytkę i pójść do fotografa wywołać zdjęcia ;)




























1936/ Ogród Botaniczny...

Każdego roku staram się odwiedzać Ogród Botaniczny, który mocno się wpisał w moje dziecięce lata, kiedy niemal dnia dnia było, żebym po nim...

Czym oddycham :/