poniedziałek, 4 lutego 2013

307/ ATC w rozsypce...

Tej formie rękodzieła nie mogę się oprzeć.
Ostatnio polubiłam ATeCiaki i jestem skłonna robić ich po dwie sztuki,
(ale co z tą drugą sztuką?)... Tak więc jedna przedstawia się jak poniżej :)
...wykonana na bazie pocztówki przedstawiającej starą kamienicą, 
którą pocięłam tak, by stwarzała wrażenie rozsypujących się okiennic...




1875/ Nie tylko papierzystymi człowiek żyje...

Za namową Oli, na spędzenie sobotniego przedpołudnia inaczej niż z papierami, wzięłam udział w warsztatach lepienia gliny; czyli, ubrudziła...

Czym oddycham :/