U mnie wciąż świąteczne na tapecie...

Kilka kolejnych karteczek Bożonarodzeniowych. Tym razem trafią do parafii, 
do księdza, który wyśle je zaprzyjaźnionym proboszczom parafii, przyjmujących
naszą grupę pielgrzymkową  pod swój dach na noclegi,
a także dla tych, którzy dbają o nasze żołądki po drodze- czyli, karmią nas...
Grupa, niemal stuosobowa jest przyjmowana w stołówkach i ugoszczona
smacznymi, dwudaniowymi obiadami i dodatkami na dalszą drogę.
To tylko część karteczek, w sumie ma ich być około 30 szt...
Zanim "wyruszą" w świat, trafią do rąk księdza przewodnika
Marka Januchowskiego z Sanktuarium Matki Bożej Królowej Męczenników,
skąd corocznie wychodzi pielgrzymka w jedenastodniową trasę na Jasną Górę.

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...