Miarą Enczy...

Będąc pod wrażeniem kartek Enczy postanowiłam zmierzyć się 
i wykonałam jedną podobną. Lubię warstwowania i ta jest pierwsza, 
która składa się aż z tylu warstw. Niestety, do mistrzostwa Enczy bardzo mi daleko,
ale Jej karteczki zainspirowały mnie do wykonania tej jedynej, jak na razie. 
Nie mając jeżyka, ani stempla, w zamian użyłam bileciku prezentowego,
pozostałe warstwy starałam się odtworzyć według oryginału...

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...