piątek, 9 listopada 2012

228/ Miarą Enczy...

Będąc pod wrażeniem kartek Enczy postanowiłam zmierzyć się 
i wykonałam jedną podobną. Lubię warstwowania i ta jest pierwsza, 
która składa się aż z tylu warstw. Niestety, do mistrzostwa Enczy bardzo mi daleko,
ale Jej karteczki zainspirowały mnie do wykonania tej jedynej, jak na razie. 
Nie mając jeżyka, ani stempla, w zamian użyłam bileciku prezentowego,
pozostałe warstwy starałam się odtworzyć według oryginału...





1875/ Nie tylko papierzystymi człowiek żyje...

Za namową Oli, na spędzenie sobotniego przedpołudnia inaczej niż z papierami, wzięłam udział w warsztatach lepienia gliny; czyli, ubrudziła...

Czym oddycham :/