Mglisty poranek...

Widok z perspektywy VI piętra...
Pojawiła się nagle, znikąd, okrywając ziemię tajemnicą.
Wplata się między drzew cienie, otula gałęzie drzew,
przebarwia powietrze na złoto, brąz i czerwienie.
Nie walczy ze słońcem- jest piękna w jego blasku...






Dla porównania- widok od strony zachodniej...


Popularne posty

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...

1796/ Piątek- trzynastego...