Liftowanie z folią termokurczliwą...

Do tego wyzwania użyłam jako bazę, okładkę ze zniszczonej książki,
przyniesionej z punktu skupu makulatury. 
Na jej wewnętrzną stronę starałam się poukładać i ponaklejać elementy tak,
by jak najbardziej oddać "treść" oryginału.
Kwiat zrobiłam folii termokurczliwej, by spełnić wymóg na wyzwanie blogu na strychu:  
na które wystawiam tę samą pracę...


 ...a tu banerek wyzwania na strychu

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...