ATC... z napisem...

 ATeCiaki to nie moja specjalność, jednak odpowiadam na to wyzwanie
Scrapujących Polek, bowiem temat przypadł mi do gustu...
...trudno jest mi się pomieścić na tak małej powierzchni,
jednak efekt kilkugodzinnej pracy zadowala mnie,
a poza tym wokół mnóstwo resztek papierów i przydasi (wyrzucić żal)... 
Jako bazy użyłam ulubiony karton trzywarstwowy, uchylając jego maleńki skrawek,
na bazę nakleiłam stronę ze starej, zniszczonej książki, przyniesionej ze skupu makulatury.
Napisy wycięłam ze ściennego kalendarza, nakleiłam na kartonik, by uzyskać efekt wypukłości.
Użyłam też stempli, a na koniec przymocowałam stary, popsuty, sczerniały guzik babciny...

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...