Odstawione na boczny tor...

Najstarszy sfotografowany haft... 
Przy wcześniejszych nie miałam jeszcze aparatu, 
a że "poszły" w świat, nie mam już możliwości zrobienia zdjęć...

 Haft Richelieu, który niezwykle mnie absorbował...

Haft krzyżykowy, który wypełnił moje ostatnie lata bez reszty...
I gdyby nie pasja robienia kartek okolicznościowych i albumów
pewnie nadal wysiadywałabym nad kanwą z igłą w ręku...


Jest też niedokończony haft, ale do tego brakuje już mi cierpliwości, 
a i wzrok już nie ten (nie odważę się)...


Jeszcze tylko kilka zeszłorocznych haftów pocztówkowych...
 I to już koniec- na nich zakończyłam przygodę z haftem...

Zdecydowaną większością moich prac obdarowałam przyjaciół.
Zostało mi na pamiątkę niewiele dzieł...

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...