wtorek, 20 marca 2012

53/ Odstawione na boczny tor...

Najstarszy sfotografowany haft... 
Przy wcześniejszych nie miałam jeszcze aparatu, 
a że "poszły" w świat, nie mam już możliwości zrobienia zdjęć...





 Haft Richelieu, który niezwykle mnie absorbował...










Haft krzyżykowy, który wypełnił moje ostatnie lata bez reszty...
I gdyby nie pasja robienia kartek okolicznościowych i albumów
pewnie nadal wysiadywałabym nad kanwą z igłą w ręku...













Jest też niedokończony haft, ale do tego brakuje już mi cierpliwości, 
a i wzrok już nie ten (nie odważę się)...


Jeszcze tylko kilka zeszłorocznych haftów pocztówkowych...
 I to już koniec- na nich zakończyłam przygodę z haftem...






Zdecydowaną większością moich prac obdarowałam przyjaciół.
Zostało mi na pamiątkę niewiele dzieł...

1827/ Taki dzień...

Każda pora roku potrafi zachwycić. Musiała zdeptać śnieżny deficyt Niemal błogi spokój po horyzont, choć ...

Popularne posty