Kilka słów mnie...

Mam lat..., wspaniałego męża i dzieci, cudownych przyjaciół o pięknych sercach i wiele tzw. życiowych doświadczeń za sobą, z których walka z rakiem spowodowała przełom w moim życiu. Zauważam je i czerpię każdą chwilę, garściami. Odkrywam w sobie, wciąż nowe możliwości, a te, które nie były mi obce- rozwijam. Cieszy mnie każda chwila; z każdej pragnę uszczknąć coś dla siebie. Nie zapominam też o przyjaciołach, którzy są kwintesencją mojego życia. Każdego z nich postawił na mojej drodze Bóg. To miło z Jego strony. Każdego z nich zamienił w Anioła, tylko o tym nie wiedzą. Każdemu z nich dał do rąk serce złote.

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1758/ Ogród dzieciństwa...

1766/ Owocne spotkanie...