sobota, 29 kwietnia 2017

1712/ Wdzięczność i Przyjaźń...

Kochani, nie potrafię ubierać w słowa tego co czuję.
O wdzięczności i przyjaźni napisano słów wiele,
wiele tomów i powieści...
zatem krótko: 
DZIĘKUJĘ
Dziękuję Wszystkim, którzy w ostatnich dniach wspierali mnie;
dziękuję za słowa otuchy zewsząd płynące;
dziękuję za długie rozmowy i e-maile;
dziękuję za kartki będące dowodem przyjaźni i troski...
Wszystkim Wam dziękuję za obecność tuż obok, choć tak daleko ;) <3
Dziękuję też za życzenia świąteczne i małe co nieco, którym mnie obdarzyliście :) <3
Pocztówki do kolekcji i kwiaty na szydełku...

 Dostałam też naklejki i mnóstwo spaniałych papierów ;)
 Przesyłka od Marzenki zawierała mnóstwo serc, a każde z przesłaniem na odwrocie ;)
 Postanowiłam je :zebrać: w całość i połączyć kółeczkiem ;)

to coś, co tygryski lubią najbardziej <3

Jeśli Kogoś pominęłam, to wybaczcie mi... ;)
Jaszcze raz Wszystkim Wam dziękuję za pamięć i obecność :) <3
Ps. jestem już po pierwszych wizytach u specjalistów-
wygląda na to, że wychodzę po woli na prostą,
nie mniej jednak przede mną jeszcze długa droga, choć już po równinie ;)
Dziękuję Wam za wsparcie i nadal Was potrzebuję; Waszej obecności.
Zapewniam też Was, że choć w internet wchodzę co 2-3 dzień, 
  że choć nie zostawiam komentarzy, 
to odwiedzam Wasze blogi podziwiając piękne Wasze prace ;)
Szczególne podziękowanie należy się Danusi
która cały czas jest moim łącznikiem z Wami ;) <3 
Ale to wszyscy wiemy, że Danusia jest niezwykłą osobą,
którą łączy z nami nie tylko wspólna pasja, ale też i troska o nas :) <3
Dziękuję Danusiu za wszelkie oznaki troski, życzliwości i opieki <3

sobota, 15 kwietnia 2017

1711/ Życzenia Wielkanocne...

Na Święta Zmartwychwstania Chrystusa Pana
Posyłam Wam, moi kochani, najserdeczniejsze życzenia:
obfitości łask Bożych, zdrowia, radości,
wytrwałości w codziennym zmaganiu się z przeciwnościami,
poczucia siły, pokoju i nieustającej wiary i nadziei...
Niech Zmartwychwstały Pan będzie obecny na naszych drogach,
niech opromienia nas blaskiem Swym,
 niech przemienia to, co szare, w kwitnący ogród...


Wasza Jadwiga :) <3 

1710/ Moje bombardowanie...

Bez zbytnich słów dzisiaj pokazuję swoje twory, wynikłe z bombardowania butelek po pięciolitrowej Oazie :p Zrobiłam je niemal na początku wyzwania, ale po ostatnich przygodach z chorobami, jestem nieogarnięta i często zapominam o utworzeniu postów. Tym sposobem mam nieopublikowanych wiele prac. Ale że ostatnio zarzuciłam codzienne tworzenie, to nadrobię te wszystkie braki ;) Zatem dzisiaj przychodzę z butelczynami przebombardowanymi w osłonki na storczyki. I tak powstało 5 sztuk ;)














Miałam do tej pory szklane, specjalne do storczyków, ale ręce niestety często odmawiają posłuszeństwa w najmniej odpowiedniej chwili, toteż udał się i złamać dwie po kolei.
  Szkoda tylko, że tak na ostatnią chwilę :p Mam nadzieję, że Danusia będzie dla mnie łaskawa w ten czas miłosierdzia dla bliźniego ;)
Już teraz zapraszam na kolejny post, który ukaże się za jakiś czas :) <3  

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...